| Wszelkich informacji na temat leczenia haluksów i palców młotkowatych udziela lekarz zespołu pod nr tel.: 791408840 | 606491844 | 607665567

Pani Jadwiga (endoproteza)

Jagna 36lat - endoproteza palucha

Z zawodu jestem tancerką, poza tym pracuje jako instruktor jogi, tańca i fitnesu. Od wielu lat mam problem z dużym palcem u prawej stopy. Lata całe tańczyłam w teatrze i niestety ciągle powtarzane kontuzje dają się we znaki. Mogę powiedzieć, ze jak dotąd pracowałam stopami, wiec moment zakończenia kariery zbliżał się wciąż małymi kroczkami.

Przed dwoma laty miałam pierwszą operacje palca – cheilektomię, z doktorem ustaliliśmy że zależy mi na tym żeby palec się zginał, więc w trakcie operacji miałam usunięte wyrośla w stawie. Wygoiłam się dość szybko, ale przez jakis czas oczywiście nie mogłam tańczyć. Niestety ulga była na krótko, choroba w stopie postępowała, nie mogłam już praktycznie zginać palucha i chodzenie, nie mówiąc już o tańcu i obciążaniu tej nogi, były coraz bardziej bolesne. Musiałam mieć drugą operacje, tym razem poważniejszą, bo po przestudiowaniu chyba miliona stron w internecie i kilku rozmowach z różnymi ortopedami, zdecydowałam się na endoproteze.

Nie interesowały mnie już zabiegi „na chwile” poprawy, prowadze zbyt aktywny tryb życia żeby co roku przez dwa miesiące być chora. Operował mnie doktor Firlej i doktor Kosmowski z Halluxcenter. Troche bałam się operacji, zawsze to jednak jest oddanie się w czyjeś ręce, wiec troche stresująca sytuacja. Na szczęście obyło się bez perturbacji.

Atmosfera była sympatyczna, ludzie do okoła uśmiechnięci, zabieg, no może poza ukłuciem w plecy (choć nie było to wcale takie straszne) zupełnie niebolesny. W trakcie operacji dali mi do posłuchania muzyczkę. Po zabiegu sala w której spędziłam noc z drugą panią była czyściutka i przytulna. Pielegniarka na każdą moją prośbe przynosiła mi leki przeciwbólowe wieczorem.

Obsługa bez zarzutu. Ani przez chwile nie czułam się tam nieporządana, czy że komuś przeszkadzam. Wszyscy na miejscu byli dla pacjenta. Gotowi do pomocy. Nie chciałabym żeby to była tylko taka laurka dla takich operacji, bo w domu było momentami trudno, ale jednak to jak kto przechodzi te dalsze etapy po zabiegu to bardzo indywidualna sprawa.

Kilka razy miałam gorsze chwile, bo jednak przez prawie 6tygodni byłam mniej sprawna i troche zależna od innych, jednak w tych trudnych momentach, gdy miałam wątpliwości, albo bałam się że coś idzie nie tak, dzwoniłam do doktora Kosmowskiego. On spokojnie wyjaśniał mi co się dzieje, jak dalej postepować i zawsze miał czas żeby mnie wysłuchac. Sam też dzwonił kilka razy, wcześniej się nie spotkałam z tym żeby lekarz tak dbał o pacjenta. Nie powiem, bardzo mi się to podobało i uspokajało.

Aktualnie chodze normalnie, palec zgina się, nie boli, mogę uznać że wszystko jest „naprawione”. Ciesze się że wszystko przebiegło tak „bezkolizyjnie” i życzę kolegom i koleżankom pacjentom podobnych efektów i dobrych doświadczeń z operacjami.
Pozdrawiam serdecznie Państwa i dziekuje jeszcze raz za opiekę (szczególnie pozdrowienia dla Pani Kasi za pożycznie mi ładowarki do telefonu:)