| Wszelkich informacji na temat leczenia haluksów i palców młotkowatych udziela lekarz zespołu pod nr tel.: 791408840 | 606491844 | 607665567

Pani Aleksandra 5/11/2012

Pani Aleksandra


Poznań, dn. 05 listopada 2012r.

Witam,

Mam na imię Aleksandra i mam 40 lat.
Jestem szczęśliwą mamą i żoną. Jestem również szczęśliwą posiadaczką pięknie zoperowanej nogi po okropnym haluksie lub fachowo nazywając po operacji palucha koślawego.

Dwa miesiące temu po wizycie u lekarza ortopedy, okazało się, że mam odziedziczone paluchy koślawe przy obu stopach i niestety są one w takim stanie, (bo oprócz koślawego palucha który nachodził na następny palec, zaczął się on jeszcze okręcać co z czasem powodowało ból kiedy chodziłam w butach) że żadne kliny, żadne opaski ani żadne aparaty korekcyjne już nie pomogą i niestety czeka mnie operacja.

Ze względu na zaawansowane już zwyrodnienie , najpierw jedna nóżka a za jakiś czas druga nóżka, no bo obie nóżki jednocześnie, w tym przypadku nie były możliwe. Napisałam niestety , ponieważ wiadomo , nikt nie przepada za operacjami. A operacja haluksów powiedzmy szczerze nie brzmi dobrze bo kojarzy się m. in. z bólem, z „uziemieniem” w łóżku przez pierwsze dni no i chodzeniem przez
ok. 6 tygodni w bucie, który do eleganckich nie należy. Musiałam dorosnąć do decyzji ale wiedziałam, że za długo też nie mogę już czekać bo będzie tylko gorzej.

W końcu przemyślałam,dorosłam i podjęłam decyzję IDĘ….
Kochani jestem 2 tygodnie po operacji a już zastanawiam się i nie mogę się doczekać kiedy pójdę z drugą nogą.
Jak dla mnie po prostu rewelacja. Sama operacja trwała ok. 1,5 godziny. Znieczulenie zewnątrzoponowe czyli od pasa w dół. Super opieka w całej Klinice, przemili lekarze i pielęgniarki.

Opieka nawet w nocy, kiedy zaczynało pobolewać albo kończyła się kroplówka z lekiem przeciwbólowym, wystarczyło tylko zadzwonić i Pani Pielęgniarka przychodziła i zmieniała kroplówkę lub okładała nogę lodem. Na drugi dzień rano wizyta dr Kosmowskiego, który wszystko ze szczegółami mi opowiedział co miałam robione ( a miałam operację metodą SCARFA ) i jak muszę teraz się rehabilitować. Po tych wszystkich odwiedzinach otrzymałam but i wypis do domu.

Jak wspomniałam wcześniej, minęły 2 tygodnie. Na początku noga jest obolała, bo to normalne ale leki przeciwbólowe są tak dobrane , że praktycznie tego bólu się nie czuje. Chodziłam o kulach, a od jakiś 4 dni mogę chodzić już bez kul, choć lepiej je mieć ze względu na swoje bezpieczeństwo. Stosuję się do wszystkich zaleceń dr Kosmowskiego, wszystko po to aby ich praca nie poszła na marne, a ja żebym nie narobiła sobie kłopotów i nie musiała wrócić za 2 lata z powrotem „pod nóż „.

To miała być operacja jednorazowa więc trzeba się słuchać.
Dzisiaj czyli po 14 dniach idę na wyjęcie szwów. Noga wygląda w tej chwili śmiesznie, jak u kosmity. Jest trochę opuchnięta i ma przerwy między palcami po opatrunku, który muszę nosić aby palec nie wrócił z powrotem do pozycji wyjściowej.
Nie odczuwam żadnego bólu, no może czasami ale nie jest to ból, który zmusza mnie do tzw. „ chodzenia po ścianach”, a niestety wiele osób
w Internecie pisze, że jest to taki ból i tym samym zmusza osoby , które myślą nad operacją do tego aby jej zaniechali.

Ja jestem żywym dowodem na to, że nie należy się bać tej operacji i śmiało ją zrobić a im wcześniej tym lepiej.
Najważniejsze jest pozytywne nastawienie.
Mam Znajomą, która parę lat temu w tej samej Klinice miała również operację na haluksy i na dwie nogi równocześnie. Dziś wspomina o tym z uśmiechem na twarzy. Po dwóch tygodniach z obiema nogami po operacji chodziła po domu.

Ja dzięki swojej odwadze i zdecydowaniu w przyszłym roku latem będę jeszcze bardziej szczęśliwa i jeszcze bardziej będę cieszyła się na wakacje bo nie będę musiała chować swoich stóp. Dzięki zdrowemu rozsądkowi,wsparciu najbliższych oraz dzięki pracy kilku świetnych lekarzy moje stopy będą piękne i zgrabniutkie.

Kochani nie bójcie się……warto przetrwać te chwile dla pięknych stóp !!!